Na ulicach włoskich miast coraz częściej widać samochody z polskimi tablicami rejestracyjnymi. Jest ich na tyle dużo, że przypadkowy obserwator mógłby dojść do wniosku, że Polacy masowo przyjeżdżają do Italii własnymi autami. W rzeczywistości jednak chodzi o tzw. "włoski proceder", za który konsekwencje mogą ponieść wszyscy polscy kierowcy.