Miała przed sobą ostatnie metry do najwyższego szczytu Austrii. Była noc, wiał lodowaty wiatr, a temperatura spadła poniżej zera. Gdy 33-letnia Kerstin G. opadła z sił tuż pod wierzchołkiem Grossglocknera, jej partner ruszył dalej. Twierdzi, że po pomoc. Ona już z tej góry nie zeszła. Teraz mężczyzna odpowie przed sądem za to, czy "gorączka szczytowa” była silniejsza niż zdrowy rozsądek.