Większość kierowców żyje w przekonaniu, że ograniczenie prędkości obowiązuje do najbliższego skrzyżowania. W wielu przypadkach to prawda, ale lista wyjątków od tej zasady jest na tyle długa, że nieznajomość przepisów może skończyć się mandatem od 200 zł za niewielkie przekroczenie po nawet 5 tys. zł w przypadku recydywy. Wystarczy, że znak B-33 wisi w konkretnym miejscu lub że zamiast okrągłego znaku na drodze stoi prostokątny B-43.