Domen Prevc na igrzyska olimpijskie we Włoszech leciał jako absolutny faworyt do powtórzenia wyników Kamila Stocha z 2014 roku - zwycięstwa na normalnej i dużej skoczni. Ostatecznie wygrał tylko na tej drugiej, a podium współdzielił z Kacprem Tomasiakiem, który zajął sensacyjne trzecie miejsce. Po zawodach wychwalał Polaka, żeby finalnie dopuścić się sporej wpadki już po zakończeniu igrzysk, właśnie z Kacprem w roli głównej.