Miał być tylko komediowym epizodem, a stał się jedną z najbardziej wyrazistych postaci serii "Pieprzyć Mickiewicza". Igor Pawłowski, filmowy Cegła w szczerej rozmowie z Dziennik.pl opowiada, jak rok przerwy między zdjęciami i prywatne dojrzewanie pozwoliły mu wejść głębiej w psychikę bohatera. Mówi o problemach zdrowotnych na planie trzeciej części, walce z ego i o tym, dlaczego aktorstwo to "sztuka kłamania", która wymaga stuprocentowej autentyczności.