17-letni Dominik wciąż walczy o życie po koszmarnym wypadku, do którego doszło 14 lutego na stacji w Woli Bierwieckiej. Chłopiec pomagał kobiecie z wózkiem wysiąść z wagonu i został wciągnięty pod skład pociągu. Prokuratura Okręgowa w Radomiu przekazała we wtorek (24 lutego), że przejęła śledztwo w sprawie wypadku. Po przeanalizowaniu materiału dowodowego "prokurator ostatecznie zdecyduje czy i kto poniesie odpowiedzialność za zaistniałe zdarzenie i jego skutki" — przekazała prokuratura.