Czasem wystarczy zamilknąć i usłyszeć swoje dziecko. Uznać jego perspektywę i zgodzić się na to, że ono widzi świat inaczej. Przyjąć, że różnice między nami nie są zagrożeniem i nie trzeba z nimi walczyć. Młody człowiek, który doświadcza, że dorosły chce poznać jego świat, uczy się, że relacje nie polegają na kontroli, lecz na spotkaniu. Jak możemy wspólnie budować międzypokoleniowe porozumienie?