Jeszcze dwa miesiące temu niemal wszystko wskazywało na to, że Bartosz Zmarzlik będzie od sezonu 2027 zawodnikiem Betardu Sparty Wrocław. Miałby bliżej do domu, dostałby gigantyczne pieniądze, a jeszcze miałby oko na Brady'ego Kurtza, swojego najgroźniejszego rywala w Grand Prix. Zmarzlik, podobnie jak przed rokiem, dostałby też zielone światło do trenowania na Olimpijskim przed rundą GP. 6-krotny mistrz świata odrzucił to wszystko z jednego powodu.