Amerykańska armia strąciła w czwartek "potencjalnie groźnego" drona w pobliżu granicy z Meksykiem. Okazało się jednak, że bezzałogowiec należał do straży granicznej Stanów Zjednoczonych - przekazała agencja AP. "To skutek niekompetencji" - stwierdzili kongresmeni demokratów.