21 lutego br. w Tatrach odnaleziono ciało zaginionego 30-letniego Andrzeja. Słowaccy ratownicy natrafili na nie w Żlebie pod Suchą Przełęczą. Poszukiwania trwały od 14 lutego i obejmowały działania po obu stronach granicy. Po niemal tygodniu głos zabrała mama zmarłego. "Choć zakończenie tej historii złamało nam serca, jesteśmy głęboko wdzięczni, że mogliśmy odnaleźć Andrzeja" — przekazała kobieta. Jej słowa chwytają za serce.