Śledziami pocztowymi zajadano się np. w 20-leciu międzywojennym. Były tak delikatne, że można je było jeść prawie prosto z beczki. Nie trzeba było ich moczyć. Teraz pod tą nazwą kryją się śledzie z pysznymi dodatkami, które rewelacyjnie smakują, podane z gorącymi ziemniakami. Najlepiej takimi ugotowanymi w mundurkach. Na czwartkowy obiad proponujemy śledzie pocztowe z gorącymi ziemniakami.