Iga Świątek do Kalifornii na Indian Wells przyleciała bez pewności w grze, którą miała jeszcze kilka miesięcy wcześniej. Mimo tego bez większych turbulencji dotarła do czwartej rundy rywalizacji. W tejże po drugiej stronie siatki stała Karolina Muchova. Mecz z Czeszką zapowiadał się jako naprawdę poważne wyzwanie. Tak było, ale tylko przez pierwsze pół godziny. Od tego momentu rozpoczęła się dominacja Igi, która zakończyła się triumfem 6:2, 6:0.