Przed meczem we Florencji trener Rakowa - Łukasz Tomczyk - dla którego był to debiut w europejskich pucharach mówił, że jego drużyna przeciwko Fiorentinie na jej stadionie nie zagra jak Jagiellonia, która rywala z Serie A zdominowała. Raków nie zachwycił jak drużyna Adriana Siemieńca, ale grał nieźle, solidnie. Mimo porażki 1:2 nie postawił się też w bardzo trudnej sytuacji przed rewanżem. Do awansu potrzeba będzie jednak więcej odwagi niż w czwartek.