W Mediolanie i Cortinie rosyjscy sportowcy ze łzami wzruszenia śpiewają hymn na paralimpijskim podium. I teraz wyobraźmy sobie, że MKOl - powołując się na odrębność polityki i sportu oraz olimpijską misję pokoju - nie odwołał igrzysk w grudniu 1939 r., dokładnie wtedy, gdy Einsatzgruppen i NKWD realizowały w swoich strefach okupacyjnych Intelligenzaktion i na różne sposoby masakrowały polskich cywilów.