Nad stołeczną Białołęką unosił się czarny dym. Na jednym z tamtejszych placów budowy doszło do pożaru. Ogień w konsekwencji objął całą elewację budynku. Między płomieniami, w żurawiu utknął jego operator. Naruszona konstrukcja dźwigu stwarzała zagrożenie, dlatego podjęto decyzję o ewakuacji 40 mieszkańców.