Jeszcze w środę 18 marca to miejsce było wypełnione pracownikami. Konstrukcja nośna budynku, jego "szkielet", była gotowa i deweloper mógł przystąpić do kolejnego etapu prac. Jednak pożar zamienił plac budowy na Białołęce w pogorzelisko. Teraz na betonowych ścianach przy ul. Lazurowej 37 jest już tylko czarna sadza.