Polscy kibice w niedzielne popołudnie drżeli o zdrowie Kacpra Tomasiaka. Nastolatek zaliczył groźnie wyglądający upadek podczas kwalifikacji na Vikersundbakken. Nie były to jednak pierwsze chwile grozy w Skandynawii. Jeszcze w czwartek świat obiegły niepokojące sceny z udziałem Andrei Campreghera. Włoch nie doleciał nawet do setnego metra i z ogromnym impetem runął na twarde podłoże. Zawodnik trafił na stół operacyjny. We wtorek sam odezwał się do Polaków i podzielił się koszmarną diagnozą.