Najpierw była miłość, potem śmierć. A teraz cały świat znów patrzy na niezwykły ślad po ukochanej. W Argentynie mężczyzna po stracie żony posadził tysiące drzew, które dziś układają się w gigantyczną gitarę widoczną nawet z kosmosu. Ta poruszająca historia z drugiego końca świata zaskakująco mocno przypomina to, co od lat można zobaczyć także w Bieszczadach.