Szok na drodze w Jarosławiu. Za kierownicą siedział 10-letni chłopiec. Jego tłumaczenia powalają
10 lat, Hyundai i "pozwolenie od taty" — taki zestaw padł w Jarosławiu. Gdy czujna kobieta zatrzymała auto i zapytała chłopca o prawo jazdy, ten zamiast się speszyć, odbił piłeczkę: "Na czym polega problem?". Chwilę później na miejsce wezwano policję, a rodzicom grożą kary.