Kiedy przed tegorocznym GP Meksyku Lewis Hamilton opowiadał o ekologicznych planach, patrzono na niego z powątpiewaniem. Facet, który lata prywatnym samolotem, ma w kolekcji supersportowe samochody jak Pagani Zonda, czy Ferrari La Ferrari i jest gwiazdą najbardziej nieekologicznej dyscypliny świata zamarzył sobie o "neutralności węglowej". I to do końca tego roku. Teraz jego śladem idzie Formuła 1 i właśnie ogłosiła podobne plany. Tyle, że do 2030 roku