- Nigdy wcześniej o tym nie mówiłem, ale po spadku GKS-u do II ligi napisał do mnie jeden ze znanych polityków. To była prywatna wiadomość, w której całkowicie puściły mu nerwy. Gdybym opublikował wtedy jej treść, jego polityczna kariera byłaby skończona - wspomina Jakub Wawrzyniak. I nie ukrywa, że historia spadku GKS-u Katowice jest dla niego bardzo bolesna. "Dla mnie to był podwójny cios".