Robert Lewandowski strzela głową w poprzeczkę, Robert Lewandowski dobija w poprzeczkę - wszyscy zastanawiamy się, jak kapitan reprezentacji Polski tego nie strzelił. Tymczasem mało kto zauważył, że po dobitce Lewandowskiego piłka spadła pod nogi Grzegorza Krychowiaka, a szwedzki obrońca kopnął naszego pomocnika w nogę. Czy Polsce należał się rzut karny?