Paulo Sousa w meczu z Węgrami (1:2) dokonał personalnych wyborów, za które możemy zapłacić brakiem rozstawienie w barażach. – Zrobił takie ruchy, jakby się nie chciał, żebyśmy wygrali i awansowali. Mamy mecz o wielką stawkę, a on wystawia skład bez Lewandowskiego i Glika. To dywersja – komentuje Arkadiusz Onyszko.