- Policjanci sami zaobserwowali sytuację i podjęli interwencję w Książenicach, ale na tę chwilę wciąż aktualny jest tweet, który wysłaliśmy w niedzielę wieczorem. Nie mamy ani żadnego sygnału, ani zgłoszenia, które potwierdzałoby naruszenie nietykalności - mówi Sport.pl rzecznik Komendy Stołecznej Policji Sylwester Marczak.