Nie tylko wzrostem: mający 197 centymetrów Sebastian Fundora (19-0, 13 KO) wychodzi na ring patrząc na zwykle dwadzieścia centymetrów mniejszego rywala, ale dopiero od kilkunastu miesięcy traktowany jest jako ktoś więcej niż tylko pięściarski dziw natury. Potrzebował jednak wielkiej walki by przekonać nawet tych najbardziej nieufnych… Udało się podczas świetnego, dramatycznego od początku do końca starcia w Las Vegas z Ericksonem Lubinem (24-2, 17 KO).