Robert Lewandowski we wtorek wszystko robił sam. Sam wyszedł z autokaru, sam opuszczał tunel, sam powinien dostać czerwoną kartkę w pierwszej połowie i sam dał Bayernowi nadzieję na półfinał Ligi Mistrzów. Ale cały Bayern nie stanął na wysokości zadania. Kto wie, czy już w kwietniu Polak nie stracił szansy na Złotą Piłkę. W Lidze Mistrzów został przyćmiony przez niesamowitego Karima Benzemę.