Bartosz Kurek przyznał, że przed podjęciem decyzji o kontynuowaniu kariery w reprezentacji zapytał siebie, czy ma w sobie ogień, motywację i czy jest w stanie coś jeszcze dać kadrze. Zastanowiłem się, czy jeszcze to czuję i następnego dnia powiedziałem trenerowi, że jestem na jego wezwanie - podkreślił. Dodał, że w szatni nie wygłosił przemowy, ponieważ – jak mówił – w kadrze są dojrzali zawodnicy i profesjonaliści. To nie jest liga podwórkowa - powiedział.