Ponad miesiąc trzeba było czekać, by Iga Świątek straciła w meczu więcej niż sześć gemów. Tenisistką, która wreszcie mocniej dała się jej we znaki, okazała się w trzeciej rundzie wielkoszlemowego Roland Garros Danka Kovinic, ale i Czarnogórka ostatecznie spasowała. Liderka światowego rankingu wygrała tym samym 31. mecz z rzędu i już tylko jednego brakuje jej, by powtórzyć serię słynnej Belgijki Justine Henin.