Schodził z boiska niezadowolony, nie spojrzał nawet na trenera, gdy ten dziękował mu za grę. Strzelił przecież pierwszego gola dla Polski w mistrzostwach świata w Katarze, jego umiejętności są nieocenione, na turniej przyjeżdżał w formie swojego życia. Lecz drużyna dostała drugie życie, gdy Piotra Zielińskiego zastąpił Jakub Kamiński - pisze Michał Zachodny, dziennikarz Viaplay i autor książki "Polska Myśl Szkoleniowa".