To wielki Szczęsny powinien być piłkarzem meczu z Arabią Saudyjską, a nie Lewandowski. Niewykorzystany rzut karny z Meksykiem i nieskuteczność Lewego z Arabią mogą sprawić, że nie wyjdziemy z grupy. Argentyna z każdym meczem będzie coraz lepsza i z taką grą raczej nie mamy z nią szans. Wtedy trzeba liczyć gole. Arabia może być wypompowana fizycznie i mentalnie, Meksyk ma więc realne szanse na wysokie zwycięstwo. To paradoks - jesteśmy liderem grupy, ale nasze szanse wcale nie wyglądają dobrze.