- Cel na kolejne mecze - już nigdy nie być tak bardzo pod ścianą - rzuciła stanowczo Iga Świątek po dreszczowcu w 1. rundzie wielkoszlemowego Australian Open. Po spotkaniu z Niemką Jule Niemeier zalała ją mieszanka emocji. Było trochę radości, ulga i zadowolenie z przetrwania. - Dni przed turniejem nie były dla mnie najłatwiejsze - przyznała liderka światowego rankingu tenisistek.