Real Madryt udowodnił, że nigdy nie wolno skreślać starego mistrza. „Królewscy” przegrywali z Villarrealem już 0:2, ale ostatecznie wygrali 3:2. Taktycznym zmysłem wykazał się Carlo Ancelotii, który w drugiej połowie wpuścił na boisko Daniego Ceballosa, a ten odpłacił się asystą i golem.