Iga Świątek w niespełna godzinę awansowała do czwartej rundy Australian Open. 6:0, 6:1 z Cristiną Bucsą robi ogromne wrażenie, bo Świątek dołożyła kolejnego "bajgla", czyli zwycięstwo w secie, bez straty gema. - Słyszałem, że ktoś krzyczał o bajglu. Nie chcę tego słyszeć podczas meczu - zapelowała do kibiców.