- Jego łóżko zostało wyniesione na balkon. Wtedy zrobiliśmy mu kopię łóżka z tape'ów, trochę się zdziwił, wchodząc do pokoju - powiedział Artur Jędrzejczyk w rozmowie z "Faktem" o żarcie, którego ofiarą padł inny zawodnik Legii Warszawa. I nie ukrywa, że atmosfera jest kluczowa do funkcjonowania zespołu.