Gdy po 15 minutach na Anfield Road Liverpool prowadził z Realem Madryt 2:0, absolutnie nikt nie mógł się spodziewać tego, co wydarzy się później. Real nie tylko odrobił straty, ale zdołał nawet rozbić "The Reds" aż 5:2, wobec czego zespół Carlo Ancelottiego może być praktycznie pewien awansu do ćwierćfinału Ligi Mistrzów.