Wcale nie jest łatwo. Iga Świątek nie zamierza tego ukrywać. "Nie widzicie, co jest za kulisami"
Kibice świętują pewne zwycięstwo Igi Świątek nad Wang Xinyu (6:0, 6:0) i chętnie żartują o "piekarni", w której Polka serwuje rywalkom "bajgle". Ale sama liderka rankingu WTA stanowczo odcina się od tego typu retoryki. Wszystko przez wzgląd na szacunek dla rywalek. Nie zamierza kryć, że czasami wcale nie jest łatwo wygrywać, choć fanom i obserwatorom może wydawać się, że jest inaczej. "Nie widzicie tego, co jest za kulisami" - powiedziała. To nie wszystko.