Kapitan znalazł kanapkę z zieloną wędliną. Selekcjoner nazwał go szczurem
To był jeden z najbardziej skandalicznych wyjazdów w historii reprezentacji Polski w piłce nożnej. 2 czerwca 1996 r. Biało-Czerwoni przegrali z Rosją w Moskwie 0-2, ale to nie było najgorsze, a fatalna organizacja tego wyjazdu - kanapki z zieloną wędliną i prostytutki pukające do pokojów piłkarzy. Nie była to wina selekcjonera Antoniego Piechniczka, który rozpoczynał z kadrą swą drugą kadencję, ale to na nim skupiła się złość piłkarzy.