Do kuriozalnych scen doszło po meczu Ludmiły Samsonowej z Laurą Siegemund w WTA 500 w Zhengzhou. Po porażce Rosjanka chciała spokojnie zejść do szatni, ale inny plan wobec niej mieli kibice. Kilku z nich czekało, aż zawodniczka podejdzie do trybuny i podpisze przyniesione przez nich specjalnie piłki. Kiedy ta odmówiła, zdecydowali się na radykalny krok, który zaskoczył samą zawodniczkę.