Lazio Rzym przegrało aż 1:3 z Feyenoordem Rotterdam w Lidze Mistrzów. Niewykluczone, że ten mecz ułożyłby się zupełnie inaczej, gdyby nie fatalna postawa Valentina Castellanosa. Napastnik miał okazję zostać bohaterem drużyny, ale zmarnował szansę i to w... spektakularnym stylu. Znalazł się w niemal stuprocentowej sytuacji, miał przed sobą pustą bramkę, a i tak nie zdobył gola. - Jak on tego nie strzelił? - dziwili się komentatorzy.