"Ferrari" kwituje sprawę Marconia. Nie bawi się w żadne "gangsterki"
Na wyspie Phuket w Tajlandii Amadeusz "Ferrari" Roślik przygotowuje się do kolejnej walki. Zawodnik opowiedział o treningach, życiu w Tajlandii, ale również skomentował ostatnią galę federacji Clout MMA i to, co działo się wokół Natana Marconia. - On żyje jak dziewięćdziesiąt dziewięć procent społeczeństwa, nie bawi się w żadne "gangsterki" - skwitował dodając, że jego zdaniem to "mocny ruch na planszy".