Jeśli w Rosji chcesz na kogoś wpłynąć i coś załatwić, powiedz o tym Władimirowi Putinowi. Z takiego założenia wyszli zawodnicy hokejowego klubu z Sankt Petersburga. Mieli już po dziurki w nosie tego, co wyprawiali sędziowie na lodowej tafli. Po sprawiedliwość i zrobienie porządku zwrócili się wiec do miłośnika ich dyscypliny i człowieka z ich miasta, prezydenta kraju.