Afery w norweskich skokach ciąg dalszy. Po tym, jak zawodnicy jasno opowiedzieli się przeciwko Alexandrowi Stoecklowi, nad austriackim trenerem zawisły czarne chmury. Po trzech weekendach absencji w końcu miał ponownie towarzyszyć im podczas Pucharu Świata. Tak się jednak nie stanie, przynajmniej na razie. Szkoleniowiec tuż przed weekendem w Oberstdorfie podjął radykalny krok.