AS Roma gra dalej w Lidze Europy. Dwumecz z Feyenoordem Rotterdam był niezwykle zacięty, a kwestia awansu musiała się rozstrzygnąć w rzutach karnych na Stadio Olimpico. Tam dwie próby graczy Feyenoordu obronił Mile Svilar, ale decydującego karnego wykorzystał Nicola Zalewski. - Najważniejsze, że wszystko poszło dobrze. Wiedziałem, że muszę wybrać róg i uderzyć z dużą siłą - komentował Polak już po awansie.