Lider z Białegostoku zdaniem wielu gra "najlepszą piłkę w Polsce", ale wiosną drużyna Adriana Siemieńca kopie futbolówkę po najgorszej murawie w całej lidze. "Hybryda: pół-trawa, pół-dziura" - załamują ręce w klubie, a największa gwiazda Jesus Imaz apeluje o działania. Miejska spółka, która odpowiada za trawę, tłumaczy się w mętny sposób, a prezydent miasta przyznaje wprost: jest źle.