Chociaż jeszcze niedawno domagaliśmy się odmłodzenia drużyny narodowej, to tu i teraz nie ma na to miejsca. W najbliższych dniach liczyć się będą jedynie dwa zwycięstwa i awans na Euro 2024. Dlatego nie dziwi, że Michał Probierz nie zaskoczył powołaniami na najbliższe mecze z Estonią i Walią lub Finlandią - po decyzji selekcjonera reprezentacji Polski pisze Konrad Ferszter ze Sport.pl.