Sporting, Spartak Moskwa, czy Lazio. Kiedy do polskiej Ekstraklasy trafia zawodnik z takimi klubami w CV, to kibic mógł spodziewać się, że będzie wzmocnieniem. Legia Warszawa wiązała z Mauricio spore nadzieje, ale jego pobyt w Warszawie okazał się zupełnie nieudany. Co prawda w stolicy zdobył podwójną koronę, jednak nie będzie zapamiętany ze szczególnym sentymentem. Dziś nie ma klubu.