Czy ktoś go zatrzyma? Verstappen z kolejnym pole position
- Niby człowiek wiedział, a jednak się łudził – mogą śmiało powiedzieć pod nosem kibice Formuły 1 po niedawno zakończonych kwalifikacjach do wyścigu o Grand Prix Australii. We wszystkich trzech treningach muskuły prężyło Ferrari, ale kiedy przyszło co do czego, to Max Verstappen tradycyjnie wzniósł się na wyżyny swoich możliwości i nie dał rywalom absolutnie żadnych szans. Niespodziankami sypnęło za to na dalszych pozycjach. Do decydującej części czasówki nie awansował choćby Lewis Hamilton.