Koszmarnie rozpoczął się sobotni konkurs drużynowy w Planicy. Już w pierwszej serii doszło aż trzech groźnych upadków. Najpierw lądowania nie ustał Decker Dean, a następnie groźny wypadek zaliczył Giovanii Bresadola. Włoch nie był w stanie nawet opuścił zeskoku o własnych siłach. Cała sytuacja wyglądała bardzo dramatycznie. Kibice oraz skoczkowie w napięciu oczekiwali na znak od zawodnika. Niestety los Deana i Bresadoli podzielił Timi Zajc.