Szaleństwo w meczu Wisły. Do przerwy blamaż, pachniało sensacją
Co za mecz w Pruszkowie! Do przerwy Wisła grała beznadziejnie i przegrywała ze Zniczem 0:2. W drugiej części kzakowianie nie wypuszczali jednak rywali z ich połowy, zdobyli trzy bramki i wygrali pierwszy raz od czterech spotkań. Dzięki temu piłkarze Alberta Rude przynajmniej na kilkadziesiąt godzin wrócili do strefy, która daje grę w barażach o awans do Ekstraklasy.