Mecz Malagi z Realem Betis rozpoczął się od tragicznego incydentu. Już w trzeciej minucie gra została przerwana na niemal 20 minut po tym, jak sędzia dostał niepokojący sygnał z trybun. Jeden z miejscowych kibiców potrzebował pomocy, po czym został ewakuowany ze stadionu. Niedługo po wznowieniu Malaga wydała oficjalny komunikat, w którym poinformowała, co dokładnie się wydarzyło.